O mnie
Całe życie chodziłam sobie szczęśliwa po Polsce. Nawet kiedy wchodziłam na zapuszczone podwórko, zniszczoną ulicę, do czyjegoś paskudnego mieszkania – dalej wszsytko mi się podobało. Słodsze powietrze, więcej enegrii dookoła mnie, więcej świerszczy w trawie, lepszy chleb w sklepach.
Zawsze kiedy wracałam z podróży zagranicznych – na Maderę, do Stanów, Tunezji, Francji, Anglii, Chorwacji, Szwecji, Niemiec itd, wracałam na swoją wspaniałą ziemię. Kilometr za granicą z Niemcami sosny stawały się piękniejsze.
Teraz kiedy jestem wyjechana tym bardziej tęsknię za krajem – ale też podróże kształcą. Potrafię widzieć z punktu widzenia obcokrajowców, i potrafię dostrzegać że coś mogliby uważać za gorsze. Trudno to znieść.
Pragnę Polski idealnej, tej z której nie tylko jestm dumna, ale tej której wszyscy by mi zazdrościli, jak Japonii.
Pragnę Polski która dba o siebie, każdą najmniejszą atrakcję turystyczną oznakowuje, podporowadza drogę ekspresową, buduje kawiarnię i parking i sprzedaje pocztówki, jak na Maderze.
Pragnę Polski która ma czyste ulice, wyremontowanej, z pięknymi parkami, jak w Szwajcarii.
Pragnę Polski w której istnieje domniemanie że ludzie są porządni, i Urzędy są po to żeby pomagać, jak w Anglii.
Pragnę Polski w której kazdy może coś zrobić i jest za to podziwiany, jak w Stanach.
Najbardziej męczące jest to, że częściowo już to wszystko mamy – piękne centra miast, uprzejmych urzędników i policjantów, kilka turystycznych okolic, urodę i uprzejmość mieszkańców. Szkoda tylko że te dobre rzeczy toną w otchłani pospolitości i gorszośći, na którą istnieje społołeczne przyzwolenie.
Normalni ludzie nie dbają o siebie, idąc garbią się, nie piorą płaszczy – ale chcą żeby uznawać ich za tak samo dobrych jak wszyscy. Jak można szanowac osobę która sama siebie nie szanuje? Mają straszne ilości zła i obelg do wypowiedzenia, ale chcą żeby uznawać ich inteligencję. Utrzymują niesamowity brud w domach, ale chcą żeby uznawac ich za porządnych.
Piszę ten blog o tym co ja Polka chcę dla Polski uzyskać: zazdrość narodów.
A na razie…. licznik długu Polski
| dług publiczny Polski |
| PLN |
dlug_start();
Słusznie prawisz siostro.
Twoja bajkowa Polska da się zrobić.
Trzeba ze 20 dobrej klasy grafików komputerowych i paru piszących dobre scenariusze. Oczywiście potrzeba kogoś kto by to wszystko pozbierał do kupy i załatwił kapitał na rozruch. Ale potem jak odpalimy tę Polskę wszystkim szczena opadnie.
http://alime.pl/forum/index.php
Prawdziwie powiedziałeś, Waść.
A co innego robią Wspaniałe Stany, Najlepsza Korona Brytyjska itd? Przyjedź, zobacz – ja już obejrzałam. Stany to jednopiętrowe budynki po miasteczkach i kilka miast gdzie dookoła wieżowców są slumsy i osiedla niewolników kredytowych. Anglia to rzędy rozpadających się kurników z czerwonej cegły i biedaków którzy przegrywają w konkurencji o pracę z każdym przyjezdnym. Oraz kilku bogatych ludzi którzy lubią się pokazać.
Różnica jest tak naprawdę tylko jedna – tamci lubią być uważani za bogatych i ukrywają swoje slumsy. Nasi lubią być uważani za biednych i żebrać o datki. Wychodzi to niby na plus, tylko że masy chłoporobotników niestety w bogactwo Zachodu wierzą, i w swojej dumie – wstydzą się nędzy,
Patriotyzm okej – gorzej z wziąć http://so.pwn.pl/lista.php?co=wzi%B1%E6
No dobra – w końcu jestem z Łodzi!